Tomasz Stachura, Benedykt Hac oraz Hubert Jando w wywiadzie dla Polskiego Radia 24

Wywiad udzielony 11 stycznia 2015 Polskiemu Radiu 24

PolskieRadio 24

11.01.2015

Odnaleźć ORP Orła

foto: wikipedia.org

Najlepszy sprzęt i najlepsi specjaliści. Wszystko po to, by ostatecznie rozwiązać jedną z największych zagadek w historii polskiej wojskowości. Na wiosnę zaplanowany jest trzeci i najważniejszy etap poszukiwań legendarnego okrętu podwodnego ORP „Orzeł”, który zaginął bez wieści w maju 1940 roku.

W akcji na Morzu Północnym udział wezmą dwie ekipy badawcze. Jedna sprawdzi zlokalizowane i wytypowane już wraki, które swoimi gabarytami przypominają okręty podwodne. Zadaniem drugiej z  nich będzie prowadzenie poszukiwań w oparciu o zapiski odnalezione w archiwach admiralicji brytyjskiej. Ekipy mają działać niezależnie od siebie, ale będą wymieniać się informacjami.

Orzeł zbombardowany

Zdaniem Huberta Jando, do dzisiaj tak naprawdę nie wiadomo jaka była przyczyna tego, że ORP „Orzeł” nie powrócił do macierzystego portu. Według Gościa PR24 najbardziej prawdopodobne jest to, że okręt zatonął na skutek przypadkowego trafienia bombą.

– Nastąpił nieszczęśliwy i omyłkowy nalot samolotowy ze strony brytyjskiego lotnictwa. Wydarzenie to miało miejsce ok. 120 mil od wybrzeży Szkocji. Jednak nie można również wykluczyć zatonięcia z powodu wpłynięcia na minę głębinową lub awarii. Wydaje mi się, że jednak ta pierwsza wersja jest najbliższa prawdzie i właśnie ją będziemy chcieli potwierdzić – powiedział historyk.

Szeroko zakrojona akcja

Akcja poszukiwawcza, której kolejny etap odbędzie się wiosną, to długofalowy projekt podzielony na wiele części. Prawidłowe zaplanowanie zakresu prowadzonych prac wymagało wielomiesięcznego przygotowania wszystkich członków ekipy.

– Prędzej czy później „Orzeł” musi zostać odnaleziony. Mamy nadzieję, że dokona tego nasza ekipa. Cieszę się, że dzięki wysiłkowi rozbudziliśmy zainteresowanie tematem. Był taki moment, że niestety o „Orle” przestało się mówić, co groziło, że sprawa jego dalszych poszukiwań zejdzie na drugi plan – zaznaczył Tomasz Stachura, nurek.

Nieprzyjazne Morze

Wrak „Orła” najprawdopodobniej spoczywa na dnie Morza Północnego. Jak przyznał Benedykt Hac jest to akwen, który charakteryzuje się dużą zmiennością procesów hydrometeorologicznych, co w znaczny sposób może utrudnić akcje poszukiwawczą.

– Bardzo szybko i niepodziewanie mogą pojawić się warunki powodujące załamanie pogody. Dlatego też trudno powiedzieć kiedy będzie można spokojnie eksplorować dno Morza Północnego. Przeważnie jest to okres wiosny i wczesnego lata – zaznaczył hydrograf. Więcej na Polskie Radio 24

PR24/db