Zakończyła się siódma ekspedycja w poszukiwaniu wraku ORP “Orzeł”. W akcję znalezienia polskiego okrętu, który zatonął podczas II wojny światowej włączyło się Muzeum Bitwy Jutlandzkiej oraz duński filantrop i biznesmen Gert Normann.
Ekipa „Santi Odnaleźć Orła” od kilku lat systematycznie poszukuje wraku polskiego okrętu podwodnego ORP „Orzeł”. Członkowie ekspedycji prowadzą kwerendę w archiwach, zdobywają informacje wśród rybaków i w środowiskach nurków z różnych krajów. Raz w roku organizują wyprawę, podczas której przeszukują wybrany obszar morski. W tym roku nieoczekiwanie Polaków zaprosił na organizowany przez siebie rejs Gert Normann, założyciel Muzeum Bitwy Jutlandzkiej w duńskim mieście Thyborøn.

Jedna z największych wypraw

Polacy poszukujący ORP „Orzeł” rok temu nawiązali kontakt z duńskim muzeum, którego założycielem jest Gert Normann – biznesmen, nurek i filantrop. Normann prowadził firmę zajmującą się układaniem kabli na dnie morskim, dziś ma ponad 70 lat i na emeryturze zajmuje się poszukiwaniami wraków na Morzu Północnym. Ma do dyspozycji liczne jednostki i specjalistyczny sprzęt. Gdy usłyszał o polskiej inicjatywie, zaproponował współpracę.
– Gert Normann obiecał, że jeśli będzie organizował następną ekspedycję, zaprosi nas do udziału – mówi Tomasz Stachura, szef projektu „Santi Odnaleźć Orła”. – Myśleliśmy, że to tylko grzecznościowe zapewnienie, ale dwa tygodnie temu dostałem informację, że właśnie zaczyna się kolejna wyprawa. Czasu było niewiele, spakowałem się i pojechałem do Thyborøn w Danii. Okazało się, że w porcie czeka na nas imponujący, ponad 70-metrowy, świetnie wyposażony statek. W normalnych warunkach nie byłoby nas stać na wynajęcie takiej jednostki. To była jedna z największych wypraw jakie dotychczas odbyliśmy.
Celem poszukiwań były trzy okręty: holenderski 013, brytyjski HMS „Thames” i ORP „Orzeł”.

Ekspedycja trwała pięć dni. Badacze przebyli obszar ponad 743 mil i sprawdzili ponad pięćdziesiąt pozycji jednostek leżących na dnie. 34 z nich to nowo odkryte wraki.
– W kilku przypadkach mieliśmy wrażenie, że natrafiliśmy na pozostałości starych żaglowców – opowiada Tomasz Stachura. – Popłynęliśmy też na wrak HMS Narwhal, brytyjskiego okrętu podwodnego, który nasza ekipa odkryła dwa lata temu. Opuściliśmy na dno podwodnego robota z kamerami, żeby sfilmować wrak i potwierdzić na sto procent jego identyfikację.
Emocje sięgnęły zenitu, gdy ekipa dwukrotnie natrafiła na wrak okrętu podwodnego. Po dokładnych badaniach okazało się, że pierwszy z nich to niemiecki u-boot U319, a drugi – rosyjski okręt podwodny S-194, który zatonął w 2007 roku podczas holowania do hiszpańskiej stoczni. Jego pozycja nie była dotąd znana.

„Orła” nie udało się odnaleźć, ale członkowie ekspedycji nie tracą nadziei. W tym roku ekipa planuje jeszcze dwie wyprawy w poszukiwaniu polskiego okrętu.
– Jedną z nich zamierzamy zorganizować samodzielnie, latem – mówi Tomasz Stachura. – Jesienią mamy nadzieję dołączyć do kolejnej ekspedycji Gerta Normanna, który bardzo zaangażował się w odnalezienie „Orła”. Po tylu latach poszukiwań wiemy już, że nie odkryjemy okrętu za jednym zamachem. Trzeba konsekwentnie dążyć do celu i szukać aż do skutku.
Projekt „Santi Odnaleźć Orła” od początku istnienia jest finansowany ze środków pozyskanych od sponsorów oraz dzięki wsparciu osób prywatnych.
ORP „Orzeł” w swój ostatni patrol na Morzu Północnym wyszedł 23 maja 1940 roku r. Do dziś nie wiadomo, jaka była przyczyna jego zatonięcia, istnieje na ten temat kilka hipotez. Historycy uważają, że jednostka mogła zatonąć podczas przypadkowego ataku brytyjskiego samolotu, przez wejście na dryfującą minę lub awarię sprzętu bądź błąd załogi.

Źródło: Gazeta Wyborcza
Autor: Dorota Karaś

Wszystkich, którzy nas wspierają i nam kibicują serdecznie zapraszamy w sobotę 20 maja do Gdyńskiej Mariny przy Skwerze Kościuszki. Tego dnia już od godziny 10:00 rozpoczyna się tam piknik Wodna Fiesta, gdzie będzie cala nasza ekipa i można będzie zobaczyć statek badawczy Mewo Nawigator, którym płyniemy. Dostępne będą również pamiątki oraz gadgety związane z naszą ekspedycją. Ponadto możliwość zobaczenia z bliska  okrętu podwodnego KOBEN oraz cala masa atrakcji związanych z morzem.
Wyjście w morze planowane jest na godz. 14:00 – Nabrzeże Prezydenta (obok ORP Błyskawica)

Serdecznie zapraszamy !

Mamy dla Was unikatowe fotografie wnętrz Zakładów Akumulatorowych systemu TUDOR S.A. w Piastowie pochodzące z lat trzydziestych, to właśnie TU wykonano 200 szt. ogniw zasilających silniki elektryczne ORŁA. Zakłady funkcjonują do dziś, pod nazwą ZAP Sznajder Batterien S.A. – fotografie udostępnione zostały nam dzięki uprzejmości przedstawicieli Spółki.

W lecie b.r. z gdyńskiego portu wyruszy kolejna ekspedycja organizowana w ramach projektu „Santi Odnaleźć Orła”, której celem jest odnalezienie na Morzu Północnym wraku legendarnego polskiego okrętu podwodnego ORP „Orzeł”. Tegoroczne poszukiwania skoncentrowane będą w rejonie najbardziej prawdopodobnego miejsca zatonięcia „Orła” związanego z hipotezą, wedle której polski okręt
w dniu 3 czerwca 1940 roku, około 120 Mm od brzegu Wielkiej Brytanii, padł ofiarą bratobójczego ataku lotnictwa brytyjskiego. Celem wyprawy jest kontynuowanie badań dna morskiego rozpoczętych podczas ekspedycji w 2014 i 2015 roku, zrealizowanych w ramach wspomnianego projektu. Czytaj dalej Znów wyruszamy !!!